System kaucyjny w praktyce. Jak działa z perspektywy operatora i sklepów

System kaucyjny w Polsce wszedł w fazę intensywnego rozwoju. W krótkim czasie objął dziesiątki tysięcy punktów zbiórki i miliony opakowań. Jak wygląda jego funkcjonowanie w praktyce? Z jednej strony odpowiada za niego operator systemu, z drugiej – to sklepy są jego codziennym „frontem”.

O praktyczne funkcjonowanie systemu – od logistyki i rozliczeń po codzienne wyzwania w sklepach – zapytaliśmy operatora Krajowego Systemu Kaucyjnego oraz jedną z największych sieci handlowych w Polsce – Biedronka.

Perspektywa operatora – Krajowy System Kaucyjny

Na pytania odpowiada Piotr Okurowski, prezes zarządu Kaucja.pl – Krajowy System Kaucyjny S.A.

FIS: Jak w praktyce wygląda dziś funkcjonowanie Waszego systemu z perspektywy sklepów (zwroty, rozliczenia, logistyka)?

KSK: Z perspektywy sklepów chcieliśmy, żeby system był jak najprostszy i nie dokładał pracy personelowi. Natomiast uczciwie – przy tak dużej zmianie jak system kaucyjny początki nie są łatwe i to widać w praktyce.

Zwroty opakowań mogą odbywać się na dwa sposoby: ręcznie albo przez automaty (RVM) w zależności od wielkości i możliwości sklepu. Postawiliśmy na elastyczność, bo nie każdy potrzebuje automatu, ale każdy może bez problemu przyjmować opakowania ręcznie.

Zebrane opakowania trafiają do specjalnych worków i są regularnie odbierane przez operatora logistycznego. Częstotliwość odbiorów dopasowujemy do konkretnego sklepu. I tam, gdzie zwrotów jest dużo, odbiory są po prostu częstsze. Wciąż jednak wyzwaniem jest poprawne przygotowanie worków do odbioru: ich zamknięcie, zaplombowanie i prawidłowe zgłoszenie w systemie. To obszar, nad którym nadal pracujemy głównie poprzez edukację i wsparcie sklepów, żeby cały proces działał sprawniej.

Jeśli chodzi o rozliczenia, zależy nam na tym, żeby były szybkie i przejrzyste. Sklepy dostają zwrot kaucji i wynagrodzenie operacyjne w krótkich cyklach, co ma duże znaczenie dla ich płynności finansowej, szczególnie w przypadku mniejszych placówek.

FIS: Jakie opakowania obecnie obejmuje Wasz system i jak będzie się on rozwijał w 2026 roku?

KSK: Kaucja.pl ma zgodę MKiŚ na trzy rodzaje opakowań: butelki PET, puszki metalowe i szkło wielokrotnego użytku. Natomiast po nowelizacji ustawy z lutego tego roku szkło wielokrotnego użytku na razie zostaje w systemach prywatnych, a jego udział w systemie powszechnym jest dobrowolny.

Przepisy mówią jednak jasno, że od 2029 roku szkło wielokrotnego użytku wejdzie obowiązkowo do systemu ogólnopolskiego. Dlatego w 2026 roku skupiamy się głównie na dwóch najważniejszych strumieniach: butelkach PET i puszkach. To one mają największy udział i kluczowe znaczenie dla osiągnięcia wymaganych poziomów zbiórki.

Jednocześnie już teraz rozwijamy infrastrukturę i procesy tak, żeby w kolejnych latach bez problemu rozszerzyć system o kolejne opakowania, w tym szkło wielokrotnego użytku, kiedy stanie się to obowiązkowe.

FIS: Czym różnicie się od innych operatorów i jaka jest Wasza przewaga dla handlu?

KSK: Naszą przewagą jest przede wszystkim praktyczne, partnerskie podejście do handlu. Skupiamy się na trzech rzeczach.

Po pierwsze – szybkie rozliczenia. Zapewniamy krótkie cykle i przewidywalne przepływy pieniędzy, co jest bardzo ważne dla sklepów.

Po drugie – elastyczna logistyka. Odbiory dopasowujemy do realnych potrzeb konkretnego sklepu, a nie do sztywnego harmonogramu.

Po trzecie – stabilność operacyjna i finansowa. To kluczowe zarówno dla sieci handlowych, jak i producentów przy wyborze operatora.

Do tego dochodzi wsparcie na co dzień. Pomagamy sklepom zorganizować punkt zbiórki, szkolimy personel i wspieramy przy integracji systemowej. Chcemy, żeby udział w systemie był dla handlu nie tylko obowiązkiem, ale też realną wartością.

FIS: Jakie są główne koszty i wymagania dla sklepów (np. automaty, obsługa, integracja)?

KSK: Model zbudowaliśmy tak, żeby sklepy, szczególnie te mniejsze, mogły do niego dołączyć bez dużych barier na starcie. Podstawowe wymagania to wyznaczenie miejsca na zbiórkę opakowań ręcznie albo z automatem, zapewnienie obsługi zwrotów oraz prosta, podstawowa integracja systemowa.

Koszty zależą od wybranego sposobu zbiórki. Jeśli sklep korzysta z automatu (RVM), pojawia się koszt zakupu albo dzierżawy urządzenia. Wiele mniejszych placówek wybiera jednak model ręczny, który nie wymaga dużych inwestycji.

Sklepy otrzymują jednocześnie wynagrodzenie za obsługę systemu, tzw. handling fee, które pomaga pokryć koszty operacyjne. W efekcie dla wielu sklepów udział w systemie jest kosztowo neutralny, a przy większej liczbie zwrotów potrafi być wręcz finansowo opłacalny.

FIS: Na jaką skalę działa dziś Wasz system (liczba partnerów, sklepów) i jak szybko się rozwija?

KSK: Rok 2025 upłynął pod znakiem budowy sieci punktów zbiórki w sklepach powyżej 200 m², co wynikało bezpośrednio z obowiązku ustawowego. Początek 2026 roku przyniósł natomiast bardzo dynamiczny wzrost w segmencie mniejszych sklepów. Skala zainteresowania była na tyle duża, że momentami stanowiła wyzwanie operacyjne.

Obecnie wchodzimy w etap intensywnej pracy z handlem tradycyjnym. Kluczowa jest tu edukacja i pokazanie realnych korzyści z przystąpienia do systemu. Z naszych badań wynika jasno, że o sukcesie systemu kaucyjnego decydują trzy elementy: bliskość, prostota i wygoda. Jeśli konsument może oddać opakowanie przy okazji codziennych zakupów, proces bardzo szybko przestaje być obowiązkiem, a staje się nawykiem.

W pierwszych tygodniach marca opakowania były oddawane już w prawie 26 tysiącach punktów. To bardzo dobrze pokazuje, jak szybko rośnie system, ale też jak duże są wyzwania związane z logistyką, finansami i organizacją całego procesu.

Po stronie producentów współpracujemy teraz z ponad 60 firmami. Cały czas prowadzimy rozmowy z kolejnymi, więc ta liczba będzie systematycznie rosła.

Perspektywa sieci handlowej – Biedronka

Na pytania odpowiada Agnieszka Koc, dyrektorka ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju w sieci Biedronka.

FIS: Jakie kryteria są dziś kluczowe przy wyborze operatora systemu kaucyjnego?

Przy wyborze operatora systemu kaucyjnego kluczowe znaczenie ma dla nas skala działania. Jako sieć dysponująca dziś największą w Polsce flotą automatycznych butelkomatów i obsługująca bardzo duży wolumen zwrotów, potrzebujemy partnera, który ma realne zdolności operacyjne – zarówno logistyczne, jak i systemowe – do sprawnego zarządzania strumieniem opakowań z całej naszej sieci. Wiarygodność i gotowość do działania w dużej skali to absolutna podstawa.

FIS: Co w praktyce okazało się największym wyzwaniem przy wdrażaniu systemu kaucyjnego w sklepach?

Największym wyzwaniem przy wdrażaniu systemu był kontekst regulacyjny. System był wprowadzany przy istotnych brakach po stronie legislacyjnej – opóźnieniach w wydawaniu zezwoleń, braku pełnej jasności co do zasad jego funkcjonowania, a także pojawiających się na bieżąco zapowiedziach zmian, które mogłyby fundamentalnie zmieniać jego założenia. To, przy jednoczesnym braku okresu przejściowego dla sieci handlowych, utrudniało planowanie i wymagało od nas dużej elastyczności operacyjnej.

 

FIS: Jak bardzo wdrożenie systemu zmienia operacyjnie funkcjonowanie sklepu?

Wdrożenie systemu kaucyjnego w naturalny sposób dokłada kolejną warstwę do już bardzo złożonego mechanizmu, jakim jest sklep – to nowe procesy, dodatkowe obowiązki dla zespołów i konieczność integracji infrastruktury zwrotów z codzienną operacją. Jednocześnie cały czas pracujemy nad tym, aby rozwiązania te były jak najbardziej efektywne i przyjazne zarówno dla pracowników, jak i klientów.

FIS: Jak zmienia się doświadczenie klienta w sklepie po wprowadzeniu systemu kaucyjnego?

Z perspektywy klienta sklep przestaje być wyłącznie miejscem zakupów, a staje się również punktem zwrotu opakowań. To realna zmiana nawyków – z modelu „idę z pustą torbą i wracam z zakupami” przechodzimy do sytuacji, w której klient często przychodzi z torbą pełną opakowań i wychodzi z zakupami.

 

Więcej artykułów z branży TUTAJ